Od czasu powrotu z Hiszpanii, w zasadzie nic ciekawego się nie zdarzyło. Zima powoli odchodzi w zapomnienie, na jej miejsce przyszła wiosna. Tegoroczną chciałbym spędzić inaczej niż ubiegłą. Nie chce mi się już ślizgać po naszym jurajskim wapieniu – straciłem jakoś ochotę na tego rodzaju zabawy. W zamian chciałbym więcej pojeździć i powspinać się na baldach. Najbliżej na przyzwoite baldy jest chyba na Bor. Głównie tam chciałbym skoncentrować swoja uwagę na nadchodzący okres. Pod koniec kwietnia wybieramy się z Basią w podróż przedślubną na rewanż z Siuraną – w listopadzie ubiegłego roku poniosłem tam sromotną klęskę, mając nadzieję, że tym razem będzie lepiej…
Odsyłam chętnych do obejrzenia klipu z baldów z Boru przez zaprzyjaźniony portal.
lukasz-dudek-i-7c-na-borze-filmy
Miłego oglądania!

















